W ramach zemsty chciał zabić Prokuratora z Milicza - Miliczinfo.pl

W ramach zemsty chciał zabić Prokuratora z Milicza

Mieszkaniec Milicza Paweł P. został oskarżony o podżeganie do zabójstwa. Miał namawiać dwóch mężczyzn do zabójstwa milickiego prokuratora. Dzisiaj rozpoczął się proces.
pixabay.com

Paweł P. jest mieszkańcem Milicza, który od listopada 2019 r. odsiaduje prawomocny wyrok za znęcanie się psychiczne i fizyczne nad konkubiną oraz małym dzieckiem.

Kilkumiesięczne dziecko, po znęcaniu się przez ojca, zostało przetransportowane do szpitala. Trafiło tam z ostrą niewydolnością wydechową, zespołem dziecka maltretowanego i krwiakiem podtwardówkowym. Mężczyzna spowodował nieodwracalne uszkodzenia mózgu u swojego dziecka.

Prokurator z Milicza Krzysztof N. po zapoznaniu się ze sprawą, skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko Pawłowi P. W efekcie został on skazany na 10 lat pozbawienia wolności. Jak się okazało przestępca w ramach zemsty planował zabić prokuratora.

Propozycja zabójstwa Prokuratora z Milicza

Jak wynika ze śledztwa, Paweł P. próbował namówić Marcina J., który siedział w tym samym areszcie co mieszkaniec z Milicza. Zgodnie z pierwszymi zeznaniami Marcina J., Paweł P. planował zabójstwo prokuratora przy pomocy broni palnej.

Wyborcza poinformowała, że zgodnie z ustaleniami prokuratury to:

jedynie stanowcza odmowa wyrażona przez podżeganego przeszkodziła w realizacji tak zamierzonego celu

Zmiana zeznań Marcina J.

Jednakże dzisiaj Marcin J., wycofał się w sądzie ze swoich pierwotnych zeznań. Pomimo, że wskazał wcześniej zdjęcie oskarżonego na tablicy policyjnej, to podczas rozprawy sądowej powiedział, że go nie zna, ani się z nim nie kontaktował.

Jak podaje wyborcza, prowadzący sprawę sędzia Michał Kupiec zapytał o powód zmiany zeznań. Marcin J. odpowiedział:

Policjant mi powiedział, żebym lepiej tak zeznał.

Nie pamięta jednak o jakiego policjanta chodziło, ani dlaczego zgodził się tak zeznać.

Drugi świadek się nie stawił

Prokuratura ustaliła, że Paweł P. próbował namówić do zabicia prokuratora także Jacka O. To właśnie on poinformował Krzysztofa N. o tym, że mieszkaniec Milicza poszukuje zabójcy.

Oskarżony w tym przypadku również zaproponował, że dostarczy broń palną, nóż czy inne narzędzie. W zamian za realizację zadania Jacek O. otrzymałby zapłatę. Mężczyzna odmówił wykonania zadania.

Jednakże Jacek O., który przebywa na wolności nie stawił się na dzisiejszej rozprawie.

Realne groźby

Prokuratura uznała, że groźby są realne, ponieważ Paweł P. posiadał wiele informacji na temat Prokuratora Krzysztofa N. Został on więc oskarżony o podżeganie do zabójstwa, za co może mu grozić nawet dożywocie.

Sam Paweł P. nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Uważa, że cała sytuacja to spisek Jacka O., który znajduje się na wolności.

Jednakże w sprawie podżegania do zabójstwa będzie zeznawała biegła, która oceni wiarygodność wyjaśnień złożonych przez Pawła P., Marcina J. oraz Jacka O.

>